środa, 22 lutego 2017

Smak życia

Życie to pasja - ciesz się nią każdego dnia
Wiara to pasja - odkrywaj ją wciąż na nowo
Swojej pasji się oddawaj
Nigdy się nie poddawaj

czwartek, 26 stycznia 2017

"Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię"

Ten nakaz Jezusa jest przynagleniem aby nie ograniczać się do poznania Jego samego w indywidualny sposób ale by iść i głosić. Jest zachętą aby Jezusa nie zatrzymywać dla siebie tylko starać się aby On został poznany przez tych którzy Go nie znają.

Czasem to głoszenie przybiera formę ewangelizacji tak jak to się dzieje w wielu miastach w Polsce gdzie młodzi ludzie zbierają się i ewangelizują na różne sposoby: poprzez nauczanie, zwykłą rozmowę, modlitwę czy też śpiew. Tak po prostu, w sposób spontaniczny, bez wstydu że będą wytykać palcami że wyśmieją albo będą krytykować czy atakować werbalnie.
Jest też inna forma ewangelizacji. Nie jest ona jakby się niektórym wydawało domeną duchownych czy też sióstr zakonnych. Nakaz Jezusa aby iść i głosić Jego naukę wypełniają także osoby świeckie.

Zajęcie to jest fascynujące, pociągające i piękne. 
Bywa też trudne, okupione ciężką pracą i brakiem zrozumienia; czasem niebezpieczne i obarczone ryzykiem utraty życia. Bo jak mówiła Matka Teresa z Kalkuty: ,, Ludzie w gruncie rzeczy potrzebują twojej pomocy, mogą cię jednak zaatakować gdy im pomagasz – pomagaj mimo wszystko
Te ostatnie stały się też udziałem śp. Heleny Kmieć. Młoda 26-letnia dziewczyna która jeszcze pół roku temu była na Światowych Dniach Młodzieży bardzo głęboko wzięła sobie do serca słowa papieża Franciszka o ,,wstaniu z kanapy” bo jak mówił Ojciec Święty w przemówieniu na Campus Misericordiae w trakcie czuwania: ,, nie przyszliśmy na świat, aby «wegetować», aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad”.


,,Kto straci swoje życie z mego powodu, ten je zachowa” i nie chodzi tu tylko o obawę utraty życia która w danej sytuacji jest zrozumiała bo może nas ktoś po prostu zabić ale o to że mamy iść do ludzi także tam gdzie nas może nie chcą, gdzie jest niebezpiecznie, występują może choroby zakaźne. Wyruszenie aby głosić Ewangelię czynem nie tylko słowem to Franciszkowe ,,wstanie z kanapy", to spojrzenie dalej niż na swoje podwórko. 

Wyjazd na misje jest pójściem w górę, na wyższy poziom. Tego radykalizmu niektórzy nie rozumieją. Ktoś powie: ,,po co tam jedziesz", ,,tam jest niebezpiecznie, nie warto". Właśnie dlatego że jest niebezpiecznie żyją tam ludzie nie znający Pana. Miłość do drugiego człowieka sprawia że młoda osoba jedzie w miejsce do którego inny w życiu nie pojedzie. Za taką Miłość Pan nagradza w sposób który nie jesteśmy w stanie sobie nawet wyobrazić. Jak piękna to nagroda przekonamy się po drugiej stronie, w Domu Ojca. 

Helena Kmieć jest tą ,,dzielną kobietą" która nie bała się niebezpieczeństw, tego że coś może się stać w kraju który jest niebezpieczny. Niech świadczenie o Jezusie będzie także naszym udziałem w zwykłej codzienności. Nie musimy jechać na misje aby głosić tego który oddał za nas życie. Przyznanie się do niego, przeżegnanie się w miejscu publicznym w momencie mijania kościoła, przeżegnanie się przed posiłkiem, różaniec odmawiany w autobusie. Takiego radykalizmu i odwagi życzę sobie i każdemu. 

czwartek, 24 grudnia 2015

Błogosławionych Świąt

Moi Drodzy
Niech Boża Dziecina Wam błogosławi i obdarza łaskami. Życzę Wam aby te Święta były spędzone w radosnej rodzinnej atmosferze a nadchodzący Rok był wypełniony Bożym Błogosławieństwem.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Oblicze Jezusa

Ukarz mi Panie Swą twarz
Daj mi usłyszeć
Twój głos
Bo słodki jest Twój głos
I twarz pełna wdzięku
Ukaż mi Panie Swą twarz
Czasem Chrystus nie ukazuje swej twarzy tak jakbyśmy chcieli. Często nie jest to twarz jak z obrazka. Czasem jest to twarz dziecka mającego łzy w oczasch. W innej sytuacji jest to twarz starszej zmęcznej życiem staruszki która nie ma środków do życia. Innym razem jest to człowiek śpiący na przystanku w zimy pochmurny listopadowy dzień. Od nas zależy czy przejdziemy obok, czy dostrzeżemy tę Jego twarz potrzebującą naszej pomocy, wsparcia, zainteresowania. Możemy też przejść obok, obojętnie. Tylko wtedy nie mówmy że Go nie możemy spotkać. On przychodzi. W zwykłej szarej codzienności. W sposób na pozór niedostrzegalny. Wierzysz w to? Ja wierzę. Spotkałem Go. I to w dodatku nie raz.

Wspomnienie :)

Jedni się bawili na zabawach haloweenowych. Drudzy świętowali Uroczystość Wszystkich Świętych odwiedzając groby w wigilię Uroczystości :)

środa, 28 października 2015

Ewangelizacja. ...idźcie i głoście

Czym jest Ewangelizacja? Czy tylko głoszeniem dobrej Nowiny o tym że Chrystus przyszedł na świat i że umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia?
Czy może też dzieleniem się Jego miłością którą otrzymujemy od Niego całkiem darmo?
Tak, to jest też mówienie a nade wszystko świadczenie o Tym który jest Miłością. I to nie tylko słowem ale także naszym życiem, swoją postawą, dobrym słowem czy gestem ukierunkowanym na bliźniego. Im więcej tej miłości będziemy dawać tym więcej jej będzie przybywać. Nowa Ewangelizacja to właśnie świadczenie o Jezusie bo dzisiejszy świat nie potrzebuje nauczycieli lecz świadków. Jak to ktoś dobrze powiedział: ,,nie mów o Bogu kiedy nie Ciebie o niego nie pytają lecz żyj tak aby pytać zaczęli/św. Jan Maria Vianney/.

Tym blogiem a właściwie przemyśleniami z rozważań z Pisma Świętego i codziennych czytań(aczkolwiek na początku nie będą się pojawiały często) chcę świadczyć o Bożej miłości do każdego z nas. O tym też chcę aby był mój blog.
Na dobry początek zacznę od Ewangelii wg św. Marka która jest rozważana w mojej wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym.